A A A

Szczęście dziecka

Podjęcie tematu szczęścia dziecka jest przedsięwzięciem trudnym i w pewnym sensie ryzykownym. Sformułowa­nie tytułu może sugerować, że „tajemnica" szczęścia jest znana i wystarczy ją tylko upowszechnić. Równo­cześnie stwierdzenie, że tak nie jest, stawia pod zna­kiem zapytania celowość podjętego zadania. Konieczne więc wydają się pewne wyjaśnienia. Niemożność jasnego, jednoznacznego określenia, co to jest szczęście, powstrzymuje pedagogów od wyodręb­niania tego tematu w publikacjach traktujących o wy­chowaniu młodego pokolenia. Powstrzymuje również niebezpieczeństwo uproszczenia problemów i zjawisk towarzyszących rozwojowi człowieka, a następnie skła­dających się na jego życie i koleje losu w okresie, kie­dy jest już dorosły. Tworzenie „recept" na szczęśliwe życie, czy jednakowych dla wszystkich modeli szczęścia, jest również niepożądane i rażące; to samo dotyczy pouczeń i okazjonalnego moralizowania. Wyraz szczęście został obecnie wyłączony z rozważań naukowych jako nieprecyzyjny, zbyt potoczny. Ponie­waż jednak ze szczęściem człowieka wiązano zawsze pewne wartości i oczekiwania, problematyka szczęścia jest nadal przedmiotem rozważań, ale głównie w kon­tekście indywidualnych potrzeb i czynników wpływają­cych na zdrowie fizyczne i psychiczne, zdolności i umie­jętności podejmowania i realizowania życiowych za­mierzeń, umiejętności dokonywania wyborów spośród funkcjonujących w społeczeństwie wartości i prze­kształcania ich w regulatory własnego postępowania, lub też w kontekście takiej organizacji życia społecz­nego, która obiektywnie minimalizuje ludzkie cierpienie. W takim aspekcie podejmują obecnie temat filozofo­wie, psychologowie, socjologowie, lekarze. Podejmują go również pedagodzy. Pedagogiczna płaszczyzna roz- ważań w tym zakresie jest bardzo rozległa. Koncentru­ją się one wokół: czynników i warunków zapewniają­cych jak najpełniejszy, najbogatszy rozwój osobowości młodego pokolenia; jak najlepszego przygotowania go do życia w społeczeństwie, a także w grupie bliskiego i ścisłego powiązania, jaką jest rodzina; umiejętności wyrażania siebie przez różne formy działalności. W tych trzech zakresach (rozwój osobowości, przygoto­wanie do samodzielnego życia, umiejętność wyrażania siebie) można w sposób bardziej konkretny analizować czynniki sprzyjające dodatniej ocenie własnego życia lub też utrudniające czy udaremniające taką ocenę. W przypadku młodego pokolenia istotna jest rów­nież analiza warunków, w jakich przebiega proces jego rozwoju i wychowania. Podstawą koncepcji o szczęściu dziecka są sfor­mułowane wyżej założenia Wynika to z tego, że nie w każdym przypadku można posługi­wać się określeniami potocznymi bez rażącego narusze­nia wspomnianej zasady poprawności merytorycznej. Wyjaśnienia wymaga także zakres zagadnień wybra­nych w ramach tematu. Jest to zbiór szkiców z teorii wychowania w rodzinie, uwzględniający problemy istotne z punktu widzenia pomyślnego rozwoju dziec­ka, jego przygotowania do samodzielnego życia oraz rozwijania dyspozycji do przeżywania uczuć pozytyw­nych, bez której to właściwości nawet w najkorzyst­niejszych warunkach człowiek zaczyna tracić zdolność do obiektywnego oceniania własnej życiowej sytuacji. Koncentracja na wychowaniu w rodzinie ma dwojakie uzasadnienie: — jest to środowisko wychowawcze o zasadniczym zna­czeniu dla prawidłowego rozwoju dziecka, — prawidłowe funkcjonowanie rodziny warunkuje rea­lizację wielu ważnych dla rozwoju naszego kraju pro­cesów społecznych i humanizację stosunków społecz­nych w tak zwanej makroskali. Społeczno-wychowaw­cze zadania rodziny, jej rolę „pierwszej i istotnej in­stytucji wychowania i kształcenia jednostki" określają jednoznacznie podstawowe dla polityki oświatowej w PRL dokumenty *, Problematyka strony rozważana jest w następujących płaszczyznach: •— stosunku rodziców do dzieci, stwarzanych przez do­rosłych sytuacji wychowawczych oraz wiązanych z dzieckiem oczekiwań, — przebiegu procesu wychowania w rodzinie oraz tego, co dziecko z niej wynosi w postaci społecznego przygo­towania do samodzielnego życia. Akcent na społeczne przygotowanie do życia, przy rówoczesnej koncentra­cji na szczęściu jednostki, wynika stąd, iż wszystko, co mieści się w owym pojęciu (mowa o szczęściu), dotyczy sytuacji społecznych lub jest z nimi ściśle związane. Subiektywne odczucia człowieka w każdym przypadku mają swój wymiar społeczny. Za szerszym ujęciem tematu przemawia to, że jednym z celów wychowania w naszym kraju jest przygotowa­nie człowieka do aktywnego uczestniczenia w pomnaża­niu ludzkiego szczęścia przez tworzenie sprzyjających ku temu warunków i sytuacji społecznych; uczestni­czenie w pomnażaniu szczęścia wiąże się nierozerwal­nie z minimalizowaniem ludzkiego cierpienia przez udział w likwidowaniu jego przyczyn 2. Podjęcie tematu szczęścia w książce pedagogicznej prze­znaczonej dla szerszego kręgu czytelników uważam za uzasadnione z następujących względów: — dążenie do zapewnienia dzieciom szczęścia urasta w wielu rodzinach do rangi sprawy najważniejszej, a przy bardzo dowolnej interpretacji tego, co miałoby 1 Raport o stanie oświaty w PRL. Komitet Ekspertów dla opracowania Raportu o Stanie Oświaty w PRL. War­szawa 1973; VII Plenum KC PZPR. Podstawowe dokumenty i materiały. Warszawa 1973. * Obszerną interpretację tej tezy znaleźć można w książce H. Muszyńskiego Rodzina, moralność, wychowanie. War­szawa 1971. ono oznaczać, daje na ogół rezultaty negatywne i wbrew pragnieniom zubaża proces wychowania. Nale­ży tu podkreślić, że wyolbrzymianie znaczenia szczęścia, przy równoczesnej trudności dokładnego określenia sa­mego pojęcia, sprzyja niekiedy kształtowaniu się cał­kowicie błędnej postawy wobec siebie i innych ludzi, uniemożliwia zachowanie dystansu i obiektywizmu w ocenie własnej egzystencji. Toteż mając na uwadze szeroki społeczny zasięg nastawień na szczęście nie można nie podejmować prób ustosunkowywania się do niektórych zjawisk, podważania wątpliwych co do swo­jej słuszności założeń oraz najogólniejszego sprecyzo­wania wartości wchodzących w zakres tego pojęcia; oczekiwanie szczęścia jest nierozłączną częścią wszy­stkich życiowych planów młodego pokolenia. Ten kom­ponent ogólnej postawy młodych rejestruje się we wszystkich badaniach i sondażach opinii, a jego prio­rytetowy charakter nie ulega wątpliwości. Wiemy, że wokół pragnienia szczęścia koncentrują się marzenia o miejscu w społeczeństwie, roli, jaką chciałoby się w nim odgrywać, pozycji, jaką chciałoby się osiągnąć, ro­dzaju wykonywanej pracy, materialnej stronie warun­ków życia, układzie sytuacji prywatnych itp. Ponie­waż są to sprawy o zasadniczym znaczeniu w życiu każdego człowieka, nie mogą one być pomijane w przy­gotowaniu go do samodzielnej egzystencji; uproszczona interpretacja skądinąd słusznego twier­dzenia, że każdy ma prawo do szczęścia, wymaga zwró­cenia uwagi na fakt niebagatelny — dobrze byłoby wiedzieć, jakiego „szczęścia" się oczekuje i jakie wa­runki powinny być spełnione, aby je osiągnąć. To, że każdy ma prawo do szczęścia, nie oznacza, że każdemu się ono należy, czy każdemu powinno być dane bez je­go własnego udziału. Szczęście jako jedno z życiowych oczekiwań wymaga równie intensywnych starań, jak realizacja wszelkich innych zamierzeń. Gdyby utożsa­miać szczęście wyłącznie z tak zwanym „uśmiechem lo­su" czy „sprzyjającą komuś Fortuną", wszelkie rozwa­żania byłyby bezprzedmiotowe. Sprawa uległaby zre­dukowaniu do życzeń, pragnień, marzeń czy złudzeń, a w tej płaszczyźnie trudno o czymkolwiek dyskutować; wreszcie za podjęciem tematu przemawia społeczna funkcja wyrazu. Jest on nie tylko często używany, ale i nadużywany. Posługujemy się nim na co dzień w róż­nych sytuacjach tak swobodnie, jak gdyby jego ści­słość nie rodziła żadnych wątpliwości, chociaż pewne jest tylko to, że ze szczęściem kojarzy się nam coś szczególnie dla człowieka korzystnego. Tak interpretowane słowo szczęście ma dużą wartość obiegową i w kontaktach z ludźmi spełnia dwojakie zadanie: służy wyrażaniu uczuć rzeczywiście odczuwa­nych oraz jest mile widzianym i powszechnie aprobo­wanym zabiegiem konwencjonalnym.